Moda lubi zataczać koło, ale nie każdy powrót wywołuje takie emocje i jest odbierany pozytywnie. Kiedy kilka sezonów temu ponownie zaczęłam widzieć krótkie torebki noszone tuż pod ramieniem, od razu przypomniały mi się początki lat dwutysięcznych. To właśnie wtedy baguette bag była niemal obowiązkowym dodatkiem. Pamiętam zdjęcia z magazynów, kultowe seriale i bohaterki, które nie rozstawały się z niewielką torebką przewieszoną przez ramię.
WIDEO…
Dziś wraca w znacznie bardziej dopracowanej odsłonie. Nie jest już tylko modowym wspomnieniem, ale dodatkiem, który doskonale odnajduje się we współczesnej garderobie. Gdy zobaczyłam ten model z H&M, miałam wrażenie, że projektanci świetnie zrozumieli, czego oczekują kobiety z mojego pokolenia. To klasyczna forma, ale wykonana w sposób, który sprawia, że wygląda o wiele porządniej niż wersja z dawnych lat.
Baguette bag z H&M w wersji 2026
To, co pierwsze zwróciło moją uwagę, to przede wszystkim materiał, z którego została wykonana torebka. Zamsz od lat kojarzy mi się z luksusem i ponadczasową elegancją. Ma charakterystyczną, miękką fakturę, która pięknie odbija światło i sprawia, że nawet prosty fason nabiera wyjątkowego charakteru.
Największą zaletą tej torebki jest jednak to, że nie ma ona sztywnej formy. Za to miękko układa się podczas noszenia, dzięki czemu całość prezentuje się bardzo naturalnie. Uwielbiam dodatki, które nie sprawiają wrażenia przesadnie formalnych. Ta baguette bag wygląda elegancko, ale jednocześnie swobodnie wpisuje się w codzienne stylizacje.
Miękka struktura sprawia również, że torebka jest niezwykle przyjemna w użytkowaniu. Nie jest odstająca, nie uwiera, kiedy nosi się ją pod ramieniem, za to delikatnie dopasowuje się do ruchów i wygląda lekko niezależnie od tego, czy mam na sobie jeansy, lniane spodnie czy prostą sukienkę.
Jej cena to 79,99 zł i dostępna jest w czterech wariantach kolorystycznych. Każda opcja ma również inne wykończenie. Brązowy zamsz, czarna i beżowa skóra oraz srebrna, biżuteryjna wersja.

Pasek to jedna z największych zalet torebki
Zdarzało mi się kupować piękne torebki, które po kilku wyjściach lądowały na dnie szafy z bardzo prostego powodu: były po prostu niewygodne. Pasek zsuwał się z ramienia albo był zbyt krótki, przez co noszenie dodatku stawało się męczące.
Tutaj od razu zwróciłam uwagę na proporcje. Pasek pozwala wygodnie nosić torebkę tuż pod ramieniem, czyli dokładnie tak, jak powinien wyglądać klasyczny fason baguette bag. Dzięki temu model dobrze przylega do ciała i nie przeszkadza podczas chodzenia.
To rozwiązanie ma jeszcze jedną zaletę. Torebka pozostaje zawsze pod ręką, dlatego łatwo sięgnąć po telefon, portfel czy klucze. Dla mnie właśnie takie praktyczne detale decydują o tym, czy dodatek rzeczywiście będzie często używany.
Niewielki rozmiar okazuje się ogromnym atutem
Jeszcze kilka lat temu wydawało mi się, że im większa torebka, tym lepiej. Z czasem zrozumiałam jednak, że noszę ze sobą mnóstwo rzeczy, których wcale nie potrzebuję. Model typu baguette skutecznie uczy większego minimalizmu. Bez problemu mieszczą się w nim najważniejsze drobiazgi, jak telefon, portfel, klucze, okulary przeciwsłoneczne, pomadka czy słuchawki. Nie ma za to miejsca na przypadkowe przedmioty, które tylko niepotrzebnie zwiększają ciężar.
Efekt? Ramiona mniej się męczą, a cała stylizacja wygląda zdecydowanie lżej i bardziej elegancko.
Komu szczególnie spodoba się ten fason?
Baguette bag to model dla kobiet, które lubią klasykę z modowym charakterem. Świetnie sprawdzi się u osób ceniących wygodę, ponieważ noszona pod ramieniem nie krępuje ruchów i pozostaje niezwykle praktyczna. To również doskonały wybór dla kobiet o drobniejszej sylwetce. Kompaktowe proporcje nie przytłaczają figury, dzięki czemu całość wygląda harmonijnie. Równie dobrze odnajdzie się u wyższych kobiet jako subtelny akcent przełamujący większe, oversize'owe elementy garderoby.
Jeżeli ktoś dopiero buduje kapsułową szafę, taka torebka będzie jednym z najbardziej uniwersalnych dodatków. Łączy ponadczasowy fason z materiałem, który od lat kojarzy się z elegancją.
Mam wrażenie, że moje pokolenie coraz częściej wybiera dodatki, które nie tylko wpisują się w trendy, ale przede wszystkim budzą dobre skojarzenia. Baguette bag jest jednym z takich elementów. Łączy sentyment do mody z początku lat dwutysięcznych z dzisiejszym podejściem do jakości i ponadczasowego designu.
Czytaj także:
- Dorwałam wymarzone pastelowe sneakersy Puma. Ponad stówka w kieszeni, a zabierają ciężar z nóg
- Taka torebka Reserved to spełnienie marzeń włoszek. Letni klimat plecionki i skórzane dodatki sprawiają, że pasuje i do kurortu, i na miasto
- Od lat kupuję jeansy w Sinsay, a ta nowość to mój ostatni zakup. Wide legi z paskiem wydłużą nogi i wysmuklą talię



























