Przyznam, że trend na sneakeriny bardzo mnie zaskoczył. Początkowo podchodziłam do niego z dystansem, ale wystarczyło kilka stylizacji podczas tygodni mody i zdjęcia z ulic Kopenhagi czy Mediolanu, żebym zrozumiała, skąd bierze się ich fenomen. To buty, które wyglądają niezwykle lekko, ale nie odbierają stylizacji sportowego charakteru. Model Reeboka świetnie wpisuje się w tę estetykę. Jest delikatny wizualnie, ma smukłą linię i subtelną sylwetkę, ale jednocześnie od razu widać, że został stworzony z myślą o codziennym noszeniu.

WIDEO

player placeholder

Nowa interpretacja jednego z najmocniejszych trendów

W modzie bardzo często dzieje się tak, że jeden projekt wyznacza kierunek, a później kolejne marki pokazują własne interpretacje tego pomysłu. Tak właśnie stało się ze sneakerinami. Po sukcesie modelu Mei coraz więcej projektantów zaczęło proponować buty o lekkiej, opływowej sylwetce. Nie chodzi jednak o kopiowanie jednego fasonu, ale o rozwijanie trendu, który odpowiada na potrzeby współczesnych kobiet.

Reebok zrobił to naprawdę ciekawie. Zachował smukłość i delikatność charakterystyczną dla sneakerin, ale jednocześnie stworzył model, który wygląda zdecydowanie bardziej uniwersalnie. To buty, które równie dobrze odnajdą się w sportowych zestawach, jak i w bardziej minimalistycznych stylizacjach.

Zobacz także:
Sneakeriny Reebok
Fot. eobuwie.com.pl

Lekkie jak piórko, ale nie sprawiają wrażenia delikatnych

Sneakeriny Reebok są leciutkie jak piórko, ale po wzięciu ich w rękę wcale nie sprawiają wrażenia delikatnych. To but nie do zdarcia, który spokojnie można wprowadzić do swojej codziennej garderoby. Buty mają smukły, subtelny profil i opływowy kształt, co sprawia, że stopa wygląda bardzo zgrabnie, a cała sylwetka zyskuje lekkość.

Warto zauważyć, że chociaż to fason mocno osadzony w nowoczesnych trendach, to zdecydowanie nie są gadżetem na jeden sezon. Są stworzone z myślą o codziennym użytkowaniu, a sprawdzają się zwłaszcza w upały. Solidniejsza konstrukcja daje większe poczucie stabilności niż bardzo cienkie sneakeriny, a jednocześnie nie odbiera im wizualnej subtelności.

To właśnie dlatego uważam, że mogą przypaść do gustu kobietom, które polubiły się ze sneakerinami, ale szukają czegoś bardziej praktycznego.

Będą wyglądały świetnie w najmodniejszych stylizacjach sezonu

Największą zaletą tego typu obuwia jest jego wszechstronność. Bez problemu dopasujesz je do stylizacji z szerokimi spodniami palazzo, prostymi jeansami czy bermudami. Świetnie wyglądają również z satynowymi spódnicami, dzianinowymi sukienkami i minimalistycznymi kompletami. To właśnie jedna z cech, dzięki której sneakeriny tak szybko podbiły modę uliczną.

Nie dominują całej stylizacji, ale dodają jej nowoczesnego charakteru. Są znacznie subtelniejsze od klasycznych, masywnych sneakersów, dzięki czemu świetnie równoważą proporcje sylwetki. Różowy odcień tego modelu dodatkowo podkreśla jego lekkość. Jest delikatny, świeży i bardzo kobiecy, ale jednocześnie na tyle stonowany, że bez problemu dopasuje się do neutralnej garderoby.

Trend, który powoli staje się klasyką

Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, że nie wszystkie modne fasony mają szansę przetrwać więcej niż jeden sezon. To naturalna rzecz w dzisiejszych czasach, kiedy tak naprawdę trenduje naprawdę wiele różnorodnych estetyk i stylów. Jednakże niektóre modele zdecydowanie mają szansę zamienić się w ponadczasową klasykę i mam przeczucie, że sneakeriny będą właśnie jednym z nich.

Dlaczego? Odpowiedź jest całkiem prosta. Coraz więcej marek pokazuje własne interpretacje tego trendu, a kobiety coraz chętniej sięgają po lżejsze alternatywy dla klasycznych sneakersów.

Model Reeboka pokazuje, że można połączyć modne proporcje z codzienną funkcjonalnością. Dla mnie to właśnie największa jego zaleta. Wygląda lekko jak sneakeriny Mei, ale daje poczucie solidności, którego wiele kobiet oczekuje od butów noszonych każdego dnia. Jeżeli więc ktoś szuka alternatywy dla najbardziej rozchwytywanych sneakerin sezonu, ten fason zdecydowanie zasługuje na uwagę. To jeden z najciekawszych modeli, jakie widziałam w tym trendzie.


Czytaj także: