Uwielbiany przez wizażystów, łatwy w obsłudze i bezpieczny, jeśli chodzi o przedawkowanie – błyszczyk pojawia się coraz częściej na wszystkich elementach twarzy.
WIDEO…
Co do ust, trudno mieć jakiekolwiek wątpliwości, choć i tu pomysłów wykraczających poza koncepcję „konturówka + wypełnienie ust”, jest coraz więcej. Najnowsze obejmują np. wykorzystanie korektora do cieni pod oczami, aby zniwelować pigmentację ust i dopiero na to nałożenie pudru oraz lśniącego błyszczyka. Z kolei, dla uzyskania efektu „winylu”, po umalowaniu ust kredką lub pomadką, zaznaczamy jeszcze samo centrum warg nabłyszczającym fluidem.
Zamiast różu?

Z innymi kosmetykami
Wreszcie, błyszczyk daje nieograniczone możliwości, jeśli chodzi o „zmiękczanie” różnych kosmetyków. Cień do powiek, róż czy kredka do oczu dają się znacznie łatwiej modelować i stapiać w całość, jeśli dodamy do nich nieco wazelinowej konsystencji. W tym przypadku, najlepiej używać kosmetyków najbardziej naturalnych, bez kolorów czy dodatków.



























