Reklama

Efekt mochi skin to pielęgnacyjny trend wywodzący się z J-Beauty. To nic innego, jak sprężysta, miękka i jędrna skóra, która dotykiem przypomina uwielbiane przez Japończyków słodycze. Opiera się przede wszystkim na zadbaniu o dokładne nawilżenie i lekki efekt ujędrnienia skóry. Dzięki temu buzia "wypełnia się" i poprawia się owal. Chcesz uzyskać taki efekt w 1 noc? To kosmetyczne combo zawsze sprawia, że budzę się z piękną skórą.

Krok 1: serum dające efekt mochi skin

Swoją pielęgnację zaczynam od delikatnego oczyszczenia i stonizowania skóry, a następnie na nadal wilgotną skórę nakładam mocno nawilżające serum. Aktualnie w mojej kosmetyczce gości The Ordinary Hyaluronic Acid 2% + B5. To produkt o prostym składzie i jasno określonym celu stosowania. Ma przede wszystkim pomóc zatrzymać nawilżenie w skórze. Sprawia, że nie woda odparowuje tak szybko, dzięki czemu poprawia się jej sprężystość.

To serum, którego formuła oparta jest na wysokim procencie kwasu hialuronowego. Oznacza to, że jego używanie wymaga od nas odpowiednich kroków. Kwas hialuronowy najlepiej nakładać na lekko wilgotną skórę, np. tuż po aplikacji toniku. Gdy nałożysz je na skórę, nie możesz pozwolić mu wyschnąć. Od razu zabierz się za kolejny etap, czyli krem. Właśnie w takiej kombinacji kwas hialuronowy ma najlepsze warunki do tego, aby pokazać pełnię swoich możliwości i realnie wpłynąć na stan skóry.

Samo serum jest przezroczyste i nie posiada wyraźnego zapachu. Ma dość gęstą konsystencję lejącego się żelu, co tylko ułatwia aplikację – nie zsuwa się ze skóry i łatwo rozprowadza na całej powierzchni. Zamknięte jest w wygodnym opakowaniu z pipetą, które zapewnia higieniczne użycie.

Serum dające efekt mochi skin: The Ordinary Hyaluronic Acid 2% + B5
Serum dające efekt mochi skin: The Ordinary Hyaluronic Acid 2% + B5, fot. archiwum prywatne

Krok 2: krem z kolagenem dla dodania jędrności

Do zamknięcia pielęgnacji aktualnie stosuję krem marki Floslek z serii Colagen. To linia, która koncentruje się na slow agingu. Idealna będzie dla kobiet, które chcą spowolnić procesy starzenia poprzez wsparcie ich składnikami naturalnie występującymi w naskórku. Sam producent poleca go albo jako pierwszy krem na zmarszczki, albo w pielęgnacji cery z już widocznymi oznakami starzenia. Po przetestowaniu go mogę potwierdzić, że sprawdzi się w obu przypadkach.

Wersja, której aktualnie używam, to krem-żel, ale w ofercie jest również bogatsza typowo kremowa formuła. W zależności od preferencji, możesz zdecydować się na jedną z opcji – obie przetestowałam i obie działają tak samo dobrze. Różnica to konsystencja i odczucie po aplikacji. Krem jest bardziej skoncentrowany, przez co na skórze daje lepsze odczucie otulenia, natomiast żel-krem poleciłabym komuś, kto nie lubi tego efektu i preferuje szybkie wchłanianie. Nie ma tu lepszej albo gorszej wersji. Wszystko zależy od tego, co lubisz.

Żel-krem poza kolagenem wzbogacono o trzy składniki aktywne: kwas hialuronowy, niacynamid i opatentowany Hydromanil. To właśnie one mają działać wielopoziomowo, zapewniając skórze intensywne i długotrwałe nawilżenie.

Od razu po aplikacji czuć wyraźne ukojenie skóry. Świetnie sprawdza się o poranku, bo lekka formuła świetnie pobudza skórę, natomiast wieczorem jest to kojące wrażenie po demakijażu i oczyszczaniu skóry.

Muszę przyznać, że w ostatnim czasie bardzo polubiłam się z produktami Floslek. Przez długi czas marka kojarzyła mi się przede wszystkim z produktami pod oczy, a w ostatnim czasie ich kosmetyczne portfolio rozszerzyło się o kilka naprawdę godnych polecenia produktów, do których już zdarzyło mi się wrócić i zużyć drugie opakowanie.

Krem dający efekt mochi skin: Floslek Colagen
Krem dający efekt mochi skin: Floslek Colagen, fot. archiwum prywatne

Co daje dbanie o efekt mochi skin na skórze?

Mochi skin, chociaż może brzmieć nieco egzotycznie, jest efektem dosłownie dla każdej kobiety. To nic innego jak piękna, odpowiednio nawodniona skóra, która ma odpowiednią sprężystość. Ten efekt sprawia nie tylko, że buzia jest przyjemna w dotyku, ale także pośrednio dbasz o spowolnienie procesów starzenia.

Jednym z pierwszych widocznych objawów upływu czasu jest utrata jędrności skóry. Pierwsze zmarszczki to najczęściej zmarszczki mimiczne oraz papierowe, czyli wynikające z zaburzonego nawilżenia. Dbając o sprężystość i odpowiednie nawodnienie skóry opóźniasz pojawienie się każdego z tych trzech objawów.

Stosując combo bazujące na składnikach naturalnie występujących w skórze sprawiasz, że działają one w zgodzie z naturalnymi procesami, poprawiając ich skuteczność. Nasza cera regeneruje się najintensywniej w trakcie snu, dlatego tak ważne jest wsparcie jej odpowiednimi produktami wieczorem. To skuteczna strategia, która sprawi, że już po pierwszej nocy odczujesz różnicę, a w trakcie regularnego stosowania efekt będzie tylko coraz lepszy.


Czytaj także:


Reklama
Reklama
Reklama