Z nadejściem jesieni coraz częściej sięgam po kardigany, bo są jednymi z najbardziej praktycznych elementów garderoby na okres przejściowy. Można zarzucić je rano, gdy jest chłodno, a później bez problemu zdjąć i schować do torby. Lubię szczególnie te krótsze wersje, które dobrze współgrają zarówno ze spodniami, jak i spódnicami. Ostatnio dorwałam taki w Lidlu.

WIDEO

player placeholder

Kardigan z Lidla kupiłam za niecałe 40 zł. Za tę cenę wybaczam mu nawet skład

Zdarza mi się kupować ubrania w Lidlu, ponieważ często można znaleźć tam prawdziwe perełki w bardzo niskich cenach. Ostatnio podczas przeglądania internetowej oferty sklepu natknęłam się na kardigan marki Esmara i od razu zwróciłam na niego uwagę. Do zakupu przekonał mnie przede wszystkim jego elegancki charakter, ale nie bez znaczenia była też niska cena.

Kardigan ma krótki krój, okrągły dekolt i obniżoną linię ramion, dzięki której układa się na sylwetce nieco swobodniej. Z przodu jest zapinany na ozdobne guziki, a dodatkowym detalem są imitacje kieszeni. Dorwałam go za zaledwie 39,99 zł zamiast wcześniejszych 49,99 zł, więc przeceniono go o 20%.

Zobacz także:

Skład nie jest może jego najmocniejszą stroną, ponieważ kardigan wykonano w 100% z poliestru pochodzącego z recyklingu. Jednak przy cenie niecałych 40 zł trudno oczekiwać wełny czy kaszmiru. Sama wychodzę z założenia, że w szafie jest miejsce zarówno na droższe, jakościowe ubrania z naturalnych materiałów, jak i niedrogie, efektowne perełki.

Biało-czarny kardigan ma w sobie francuski szyk. Wygląda znacznie drożej niż kosztuje

Do wyboru są dwie wersje, ale mnie zdecydowanie bardziej przekonała biało-czarna. Jasna baza została wykończona kontrastowymi czarnymi lamówkami przy dekolcie, zapięciu, dole i rękawach. Całość dopełniają dekoracyjne guziki. Takie zestawienie od razu przywodzi mi na myśl francuską modę i charakterystyczną elegancję w stylu Chanel. Jest szykownie, ale nadal na tyle prosto, że sweterek można nosić również na co dzień.

Kardigan z Lidla
fot. lidl.pl

Druga wersja jest całkowicie czarna i będzie dobrym wyborem dla miłośniczek klasyki. Czerń nie wychodzi z mody, pasuje praktycznie do wszystkiego i bez problemu można wykorzystać ją przez kilka kolejnych sezonów. Sama jednak postawiłam na kontrastową wersję, bo jasny kolor przy twarzy wygląda świeżo i rozświetla całą stylizację.

Warte uwagi są również te buciki w obłędnym kolorze. Zobacz: Na jesień wybieram te buciki dark choco suede z Deichmanna. Idealne do jeansów i dzianinowych sukienek

Kardigan na jesień noszę na dwa sposoby. Pasuje i do jeansów, i eleganckiej spódnicy

Najbardziej podoba mi się to, że ten kardigan można nosić na dwa zupełnie różne sposoby. Rozpięty potraktuję jak lekką narzutkę i założę pod niego prosty top lub T-shirt. Do tego jeansy, sneakersy albo baleriny i mam gotowy luźny zestaw na co dzień.

Po zapięciu kardigan może natomiast zastąpić klasyczny sweter czy bluzkę. W bardziej eleganckim wydaniu połączę go z czarnymi spodniami garniturowymi i loafersami albo ze spódnicą midi i czółenkami. To właśnie takie ubrania lubię najbardziej – zmiana kilku dodatków wystarczy, aby ten sam element garderoby nabrał zupełnie innego charakteru.

Za 39,99 zł trudno wymagać luksusowego składu, ale pod względem wyglądu kardigan zdecydowanie nadrabia. Jesienią zamierzam wykorzystać go zarówno w codziennych, jak i bardziej eleganckich zestawach.