Co roku obiecuję sobie, że tym razem kupię tylko jedną parę sandałów. Taką, która będzie pasowała do większości ubrań i nie skończy na dnie szafy po dwóch wyjściach. Problem w tym, że zwykle kończyło się tak samo. Jedne wyglądały świetnie, ale obcierały. Drugie były wygodne, tylko kompletnie nie pasowały do tego, co noszę na co dzień. Tym razem trafiłam na model z CCC, który w końcu połączył jedno z drugim. Od pierwszego założenia wiedziałam, że to będą moje buty na całe lato.
WIDEO…
Nie pamiętam, kiedy ostatnio buty zrobiły na mnie takie wrażenie jak te sandałki z CCC
Najpierw zwróciłam uwagę na ich wygląd. Lubię proste fasony, które nie są krzykliwe, ale mają w sobie coś nowoczesnego. Czarna platforma, szerokie paski i minimalistyczny design sprawiają, że wyglądają modnie, ale jednocześnie nie mam wrażenia, że kupuję coś tylko na jeden sezon.
Prawdziwe zaskoczenie przyszło jednak dopiero wtedy, kiedy założyłam je na stopy. Są tak lekkie, że dosłownie po kilku minutach przestałam o nich myśleć. Nie miałam uczucia ciężkich butów, które ciągną stopę w dół. Nie było też tego charakterystycznego momentu, kiedy organizm próbuje przyzwyczaić się do nowego obuwia i "ułożyć" w nim stopę. Po prostu wyszłam z domu i szłam.
Bardzo szybko zauważyłam też coś, czego wcześniej brakowało mi w wielu sandałach. Szerokie paski naprawdę stabilnie trzymają stopę. Nic się nie przesuwa, nic nie "lata" przy każdym kroku. Dzięki regulacji mogłam dopasować je dokładnie tak, jak lubię. To drobiazg, ale właśnie takie drobiazgi sprawiają, że po kilku godzinach spaceru nadal czuję się komfortowo.
Ich cena to 124,99 zł (najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 179,99 zł), a dostępne są w rozmiarach od 36 do 41.

To pierwszy model, którego nie zdejmuję zaraz po powrocie do domu
Mam taki odruch, że kiedy wracam z miasta, pierwszą rzeczą jest zdjęcie butów. Tym razem złapałam się na tym, że... nie miałam takiej potrzeby. Dopiero po chwili zorientowałam się, że nadal chodzę po mieszkaniu w sandałach. To chyba najlepiej pokazuje, jak są wygodne. Miękka konstrukcja sprawia, że stopa pracuje naturalnie. Nic nie uciska, nic nie wbija się w skórę i nie mam wrażenia, że but wymusza nienaturalny sposób chodzenia.
Dla mnie to ogromna zmiana, bo latem naprawdę dużo chodzę. Spacer do pracy, szybkie zakupy, spotkanie z koleżanką, wieczorne wyjście na miasto. Zamiast zastanawiać się, czy wytrzymam w butach do końca dnia, mogę skupić się na wszystkim innym.
Nie spodziewałam się, że będą pasować do tylu stylizacji
Najczęściej kupuję buty z myślą o konkretnym zestawie ubrań. Później okazuje się, że pasują właściwie tylko do jednej sukienki albo jednych spodni. Z tym modelem było zupełnie inaczej.
Zakładam je do szerokich jeansów, lnianych spodni, krótkich szortów i satynowych spódnic. Świetnie wyglądają również z prostą białą sukienką czy oversizową koszulą. Wystarczy kilka podstawowych elementów garderoby, a całość wygląda na przemyślaną. To właśnie takie ubranie i dodatki tworzą stylizację bez wysiłku.
Mam nawet wrażenie, że te sandały robią całą stylizację. Nawet jeśli wychodzę w zwykłym T-shircie i jeansach, całość wygląda bardziej nowocześnie. Nie potrzebuję wielu dodatków ani modowych trików.
Rozumiem, dlaczego ten fason nie wychodzi z mody
Jeszcze kilka lat temu wydawało mi się, że masywne sandały to trend, który szybko przeminie. Dzisiaj wiem, że bardzo się myliłam. To jeden z tych fasonów, które wracają każdego lata, bo po prostu odpowiadają na potrzeby kobiet. Chcemy wyglądać dobrze, ale nie kosztem wygody. Grubsza podeszwa sprawia, że chodzenie jest przyjemniejsze niż w wielu cienkich sandałkach. Stopa jest lepiej odizolowana od rozgrzanego chodnika, a każdy krok wydaje się bardziej miękki. Po całym dniu naprawdę czuć różnicę.
Gdybym miała polecić tylko jedną parę sandałów na lato, wybrałabym właśnie te
Najbardziej lubię zakupy, które po kilku tygodniach nadal uważam za udane. Nie takie, które zachwycają przez pierwsze dwa dni, ale takie, po które sięgam odruchowo każdego ranka. Z tymi sandałami dokładnie tak jest. Doceniam ich miękkość, lekkość i to, że nie muszę myśleć o swoich stopach przez cały dzień. Doceniam też cenę do jakości, bo mam poczucie, że kupiłam coś, co posłuży mi znacznie dłużej niż jeden sezon.
Jeśli szukasz butów, które nie będą tylko ładnym dodatkiem do zdjęć, ale naprawdę sprawdzą się podczas codziennego życia, ten model z CCC jest wart uwagi. Ja już wiem, że kiedy przyjdzie słoneczny dzień, nie będę zastanawiać się, które buty założyć. Odpowiedź czeka już przy drzwiach.
Czytaj także:
- Satynowa spódniczka z H&M za 1/2 ceny. Szlachetny kolor i modern twist w stylu kopenhaskim to hit. Polki dają jej 5/5
- Wittchen oszalało z promocjami. Klasyczny kuferek z naturalnej skóry dorwiesz 60% taniej. Hit elegantek na lato 2026
- Znalazłam sandałki idealne po 60-tce. Lasocki z CCC wygląda gustownie, a mięciutka wkładka rozpieszcza stopy



























