Odkąd coraz częściej wybieram wygodne buty zamiast obcasów, mam wobec sneakersów znacznie większe wymagania. Nie wystarczy mi już, że pasują do jeansów i dobrze wyglądają na nodze. Chcę móc wyjść rano, przejść pół miasta, zrobić zakupy, wpaść na kawę i wieczorem nie marzyć wyłącznie o zdjęciu butów.
WIDEO…
Właśnie dlatego zainteresowały mnie Reeboki Forte Lounger z CCC. Przyznaję, najpierw kupił mnie kolor deep garnet. Głęboki, ciemny odcień bordo wygląda znacznie ciekawiej niż kolejna para czarnych czy białych sneakersów, a jednocześnie nie komplikuje codziennych stylizacji. Potem zaczęłam czytać o tym, co producent umieścił w środku i pomyślałam, że to może być naprawdę sensowna para do biegania od rana do wieczora po mieście.
Kolor deep garnet zrobił na mnie największe pierwsze wrażenie. Jest wyrazisty, ale nadal łatwo połączyć go z ubraniami, które już mam
Sportowe buty w bordo mają jedną dużą przewagę nad białymi. Nie giną w stylizacji. Z drugiej strony nie dominują jej tak mocno, jak sneakersy w jaskrawym kolorze. Deep garnet jest głęboki, nasycony i spokojny, więc może pełnić rolę tego jednego mocniejszego elementu w prostym zestawie.
Sama zaczęłabym od najłatwiejszego połączenia, czyli klasycznych niebieskich jeansów, białej koszuli i tych Reeboków. Bordowy odcień przy takim zestawie wygląda bardzo dobrze, bo przełamuje najbardziej podstawowe kolory, ale nie odbiera stylizacji jej prostoty. Podobny efekt można uzyskać z granatowymi spodniami, jasnym swetrem albo beżowym trenczem.
Jesienią widzę je też z ubraniami w brązach, karmelu, szarości i złamanej bieli. Deep garnet ma w sobie coś bardziej eleganckiego niż typowa sportowa czerwień. Właśnie dlatego podoba mi się przy ubraniach, które same w sobie wcale nie są sportowe.
Założyłabym je nawet do dzianinowej sukienki o prostym kroju. Do tego większa skórzana torba, płaszcz i właściwie niczego więcej nie trzeba. Sneakersy sprawiają wtedy, że całość wygląda swobodniej i bardziej współcześnie, a jednocześnie można w takim zestawie normalnie funkcjonować przez kilka godzin.
Dla mnie jest to też dobra alternatywa dla czarnych butów. Czerń często wybieramy z przyzwyczajenia, bo przecież pasuje do wszystkiego. Bordo potrafi zrobić prawie tę samą pracę, tylko daje stylizacji więcej charakteru. Szczególnie dobrze widzę ten kolor w szafie pełnej granatu, denimu, beżu, szarości i bieli.
Aktualnie na stronie CCC model Forte Lounger kosztuje 259,99 zł.
Wygląd to jedno, ale przy całym dniu na nogach interesuje mnie przede wszystkim wygoda. Tutaj Reebok zastosował rozwiązania stworzone właśnie z myślą o komforcie
Nie lubię określać butów jako wygodnych wyłącznie na podstawie tego, że mają sportowy fason. Sama już nieraz przekonałam się, że sneakers sneakersowi nierówny. W tym modelu są jednak konkretne rozwiązania, które zwróciły moją uwagę.
Reeboki z CCC mają wkładkę z technologią Ortholite. Pomaga ona odprowadzać nadmiar ciepła, ma właściwości antybakteryjne i zapewnia amortyzację podczas dłuższego użytkowania. Jest również technologia Comfort Footbed, której zadaniem jest odpowiednie podtrzymanie łuku stopy. Cholewkę wykonano natomiast z połączenia oddychającego materiału i naturalnego zamszu.
I właśnie takie informacje są dla mnie ważniejsze niż kolejny efektowny detal. Gdy szukam butów do chodzenia po mieście, zakładam, że nie spędzę w nich pół godziny. Mogę mieć je na stopach przez znaczną część dnia. Wtedy amortyzacja, podparcie stopy i rozwiązania pomagające radzić sobie z ciepłem przestają być dodatkiem, na który nie zwracamy uwagi.
Doceniam to szczególnie w sportowych butach, które mają służyć do codziennych stylizacji. Nie chodzi przecież o model zakładany wyłącznie na spacer. Takie sneakersy mają sens wtedy, gdy można zestawić je z normalną garderobą i rzeczywiście spędzić w nich dzień.
To także jeden z powodów, dla których coraz częściej wolę dobrze zaprojektowane sneakersy od bardzo płaskich butów. Baleriny czy mokasyny potrafią wyglądać świetnie, ale gdy wiem, że czeka mnie kilka godzin chodzenia, zaczynam patrzeć na obuwie trochę inaczej. Ładny kolor nadal ma znaczenie, tylko nie chcę już wybierać między wyglądem a komfortem.
Te Reeboki nie muszą być dodatkiem wyłącznie do jeansów. Ja potraktowałabym je jako sposób na odświeżenie spokojniejszych zestawów
Najbardziej oczywista stylizacja? Jeansy, T shirt, marynarka i Reeboki. Prosta, wygodna i dobra na dzień, podczas którego plan zmienia się kilka razy. Można rano załatwić sprawy na mieście, później spotkać się z kimś na kawę i nadal wyglądać normalnie, a nie jak po drodze na siłownię.
Mnie bardziej kusi jednak zestawienie ich ze spodniami o nieco elegantszym charakterze. Ciemne proste spodnie, miękki sweter i sportowe buty w kolorze deep garnet to połączenie, które nie potrzebuje wielu dodatków. Kolor sneakersów robi tutaj wystarczająco dużo.
Podobnie potraktowałabym spódnicę midi. Nie trzeba od razu sięgać po czółenka czy kozaki, żeby wyglądała dobrze. Sportowe buty zdejmują z niej trochę formalności, co akurat na co dzień jest dla mnie zaletą. Przy dłuższej spódnicy wybrałabym prostą górę i pozwoliła, żeby bordowy kolor butów był najmocniejszym akcentem całego zestawu.
Co ciekawe, właśnie w takiej wersji te Reeboki mogą spodobać się osobom, które zwykle omijają bardzo sportowe stylizacje. Nie trzeba przecież nosić ich z dresem. Można wykorzystać komfort sportowego obuwia, a resztę zestawu zbudować z ubrań, które od dawna wiszą w szafie.
Mnie w tym modelu najbardziej przekonuje połączenie dwóch rzeczy. Z jednej strony jest kolor, który potrafi wyciągnąć z szafy najprostsze jeansy, granatowe spodnie czy beżowy płaszcz i nadać im trochę świeżości. Z drugiej są rozwiązania nastawione na komfort stóp. I właśnie takich butów szukam najczęściej, kiedy wiem, że zamiast eleganckiego wejścia z samochodu prosto do restauracji czeka mnie zwyczajny dzień i sporo chodzenia.
Czytaj także:
- Lordsy z Deichmanna to wybór ceniących wygodę. Mięciutki zamsz w kolorze crème brûlée funduje stopom relaks
- Kurtka sherpa z Pepco to moje odkrycie sezonu. Kosztuje tylko 70 zł, a przenosisz ją do późnej jesieni
- Reeboki z unikalnym wiązaniem to doskonałe rozwiązanie do dzianinowych spódnic i spodni. Jesienią zastąpią baleriny