Mam wrażenie, że moda w końcu trochę zwolniła. Zamiast gonić za kolejnym dziwnym trendem, coraz częściej wracamy do rzeczy, które po prostu się sprawdzają. Takich, które wyciągam z szafy i nie muszę zastanawiać się, czy za pół roku będą wyglądały nieaktualnie. Adidas Superstar są właśnie jednym z takich modeli. Nie próbują na siłę zwracać na siebie uwagi, ale mają w sobie coś, dzięki czemu nawet najprostszy zestaw wygląda bardziej stylowo. I chyba właśnie dlatego znowu widzę je dosłownie wszędzie.

WIDEO

player placeholder

Są buty, które robią całą stylizację. Dla mnie Superstar właśnie do nich należą

Zawsze zazdrościłam osobom, które potrafią wyglądać świetnie, choć mają na sobie naprawdę basic ubrania. Proste jeansy, biały T-shirt, luźna marynarka i sneakersy. Bez modowych fajerwerków, a mimo to wszystko wygląda spójnie i stylowo. Przez długi czas myślałam, że to kwestia figury albo wyjątkowego wyczucia mody. Dziś wiem, że często wystarczy jeden dobrze wybrany element.

Dla mnie takim elementem są właśnie Adidas Superstar. Zakładam je i nagle nawet najprostszy zestaw wygląda bardziej świadomie. Nie muszę dodawać kolorowej torebki, mocnej biżuterii ani wymyślnych dodatków. Te buty robią dokładnie tyle, ile powinny - przyciągają uwagę, ale nie dominują całej stylizacji.

Zobacz także:

To model, który ma charakter. Charakterystyczny gumowy nosek i trzy czarne paski są rozpoznawalne z daleka, ale nie sprawiają wrażenia przesadzonych. W czasach, gdy wiele sneakersów wygląda niemal identycznie albo próbuje być coraz bardziej futurystycznych, Superstar pozostają wierne swojej prostej formie. I chyba właśnie dlatego znowu tak dobrze wpisują się w obecne trendy.

Nie bez znaczenia jest też jakość wykonania. Model adidas Superstar został uszyty ze skóry naturalnej, ma miękką wyściółkę i solidną podeszwę, która dobrze amortyzuje każdy krok. To nie są buty, które kupuję z myślą o jednym sezonie. Raczej takie, które bez problemu wyjmę z szafy również za dwa czy trzy lata.

Adidas Superstar
Fot. eobuwie.com.pl

Nie chcę już butów, które za chwilę wyjdą z mody

Jeszcze kilka sezonów temu sama dawałam się ponieść modowym zachciankom. Kupowałam sneakersy, które były akurat wszędzie. Po kilku miesiącach lądowały na dnie szafy, bo nagle okazywało się, że pojawił się kolejny "must have". Dzisiaj podchodzę do zakupów zupełnie inaczej.

Coraz częściej wybieram rzeczy, które nie są uzależnione od jednego sezonu. Chcę mieć pewność, że kiedy wyciągnę je z szafy za rok, nadal będą wyglądały dobrze. Adidas Superstar dają mi właśnie taki komfort. To trend, który cyklicznie powraca. Jest jak klasyka, który co kilka lat przypomina o sobie i za każdym razem odnajduje się w nowych stylizacjach.

Lubię też to, że nie muszę dopasowywać do nich całej garderoby. Świetnie wyglądają z szerokimi jeansami, ale równie dobrze odnajdują się przy prostych spodniach garniturowych, satynowej spódnicy czy lnianych szortach. Mam poczucie, że niezależnie od tego, co założę, one dodają całości odrobiny luzu. 

Właśnie tego nie dają mi inne białe sneakersy

Na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że przecież białe sneakersy to białe sneakersy. Sama kiedyś tak uważałam. Dopiero kiedy zaczęłam przymierzać kolejne modele, zauważyłam, że różnice są większe, niż mogłoby się wydawać.

Wiele butów wygląda dobrze tylko na zdjęciach. W rzeczywistości są bardzo delikatne, szybko tracą swój kształt albo po prostu niczym się nie wyróżniają. Zakładam je i mam wrażenie, że mogłyby mieć dowolne logo. Superstar są inne. Wystarczy na nie spojrzeć i od razu wiadomo, z jakim modelem mam do czynienia.

To właśnie ta rozpoznawalność sprawia, że nie muszę budować całej stylizacji wokół butów. One same dodają jej charakteru. Nawet jeśli wychodzę tylko po kawę w jeansach i białej koszulce, mam poczucie, że całość wygląda bardziej dopracowanie. To drobiazg, ale właśnie takie drobiazgi sprawiają, że częściej sięgam po jedną parę niż po pięć innych stojących obok.

Kiedyś byłam w stanie wybaczyć butom niemal wszystko, jeśli tylko dobrze wyglądały. Dzisiaj wiem, że nie ma nic gorszego niż para, którą chcę zdjąć po pierwszym spacerze. Nawet najmodniejszy fason nie obroni się, jeśli nie da się w nim normalnie funkcjonować przez cały dzień.

Superstar od początku zrobiły na mnie dobre wrażenie właśnie pod tym względem. Skórzana cholewka z czasem dopasowuje się do stopy, wnętrze jest miękkie, a podeszwa stabilna. To model, który równie chętnie założyłabym na zwiedzanie miasta podczas urlopu, jak i na dzień pełen załatwiania spraw na mieście. Nie mam poczucia, że wybieram między wygodą a wyglądem.

Teraz dochodzi jeszcze jeden argument. Cena

Nie ukrywam, że gdy widzę promocję na model, który i tak od dawna miałam z tyłu głowy, zawsze zwracam na nią uwagę. Zwłaszcza jeśli nie dotyczy przypadkowych butów, ale klasyka, który regularnie wraca do trendów.

Obecnie adidas Superstar na eobuwie.pl kosztują 449,99 zł zamiast 529,99 zł (najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 480,99 zł), co oznacza oszczędność około 80 zł. Przy zakupie sneakersów z naturalnej skóry to naprawdę odczuwalna różnica. Tym bardziej że nie traktuję ich jak sezonowego kaprysu, ale jako element garderoby, który będzie pracował na swoją cenę przez kolejne lata.

Właśnie dlatego uważam, że to jedna z tych promocji, na które faktycznie warto zwrócić uwagę. Nie dlatego, że coś jest przecenione, ale dlatego, że obniżka dotyczy modelu, który nie potrzebuje agresywnej reklamy. Jeśli miałabym kupić jedną parę białych sneakersów i nosić ją przez następnych kilka sezonów, adidas Superstar byłyby jednymi z pierwszych, które wzięłabym pod uwagę.


Czytaj także: