Sportowe buty po pięćdziesiątce mogą być równie szykowne jak klasyczne mokasyny czy czółenka - wszystko zależy od fasonu i sposobu stylizacji. Ten model Guess Jeans szczególnie zwrócił moją uwagę, bo łączy subtelny beż z wygodną konstrukcją, a teraz można go kupić 50% taniej.
WIDEO…
To sneakersy, które spokojnie poleciłabym 50-latkom
Po pięćdziesiątce wcale nie trzeba wybierać między wygodą a szykiem. Wręcz przeciwnie, dobrze dobrane sportowe buty mogą sprawić, że codzienny zestaw wygląda świeżo i nowocześnie, a przy tym pozostaje naprawdę komfortowy. Ten model Guess Jeans szczególnie przypadł mi do gustu właśnie pod tym kątem. Ma niski, klasyczny fason, okrągły nosek i płaską podeszwę, więc nie wygląda przesadnie sportowo. Waga tych bucików sprawia, że to idealne lekkie obuwie na co dzień.
Do tego dochodzi beżowy kolor, który jest znacznie łatwiejszy do wystylizowania niż mocne barwy czy kontrastowa biel. Dzięki niemu sneakersy nie dominują stroju, tylko elegancko się w niego wtapiają.

Miękkość i wygoda mają tutaj ogromne znaczenie
Przy wyborze butów na co dzień zawsze zwracam uwagę na to, czy fason pozwoli mi przejść w nim kilka godzin bez myślenia o obuwiu. W tym przypadku uwagę zwraca połączenie zamszu, skóry licowej i materiału tekstylnego. Takie zestawienie ma łączyć trwałość, przewiewność i elegancki wygląd.
Okrągły nosek jest kolejnym plusem. Daje stopie więcej przestrzeni niż mocno zwężane modele, a jednocześnie nie sprawia, że but wygląda ciężko.
I właśnie takiego kompromisu szukałabym po pięćdziesiątce: wygodnego fasonu, który nie wygląda jak typowe obuwie przeznaczone wyłącznie do aktywności sportowej.
Beżowe sneakersy są wręcz stworzone do eleganckich stylizacji
Jeśli ktoś nadal uważa, że sneakersy pasują wyłącznie do jeansów, zdecydowanie zachęcam do zmiany podejścia. Beżowy model Guess zestawiłabym z materiałowymi spodniami o prostej lub szerokiej nogawce, białą koszulą i marynarką. W takim wydaniu sportowe buty przełamują formalny charakter stroju, ale nie odbierają mu klasy.
Bardzo podoba mi się też połączenie ich z sukienką midi. Prosty fason w kolorze granatowym, czarnym, kremowym czy oliwkowym plus beżowe sneakersy daje efekt swobodnej, ale dopracowanej stylizacji.
Na co dzień świetnie sprawdzi się również zestaw z jeansami i miękkim kardiganem. Tutaj kolor butów robi szczególnie dobrą robotę - zamiast mocnego kontrastu otrzymujemy spokojne przejście między ubraniem a obuwiem.
Jak nosić sneakersy po 50., żeby wyglądać szykownie?
Mam jedną zasadę: sportowe buty powinny być jednym z elementów stylizacji, a nie jej jedynym motywem. Dlatego zamiast łączyć je od stóp do głów ze sportową odzieżą, lubię zestawiać je z rzeczami bardziej eleganckimi. Marynarka, trencz, spodnie garniturowe, sukienka midi czy klasyczna koszula natychmiast nadają sneakersom bardziej wyrafinowany kontekst.
W przypadku beżowego modelu Guess jest to wyjątkowo proste. Neutralny kolor pozwala zachować spójność stylizacji i nie tworzy wrażenia, że sportowe buty zostały do niej przypadkowo dodane do całego zestawu.
Po pięćdziesiątce szczególnie doceniam też możliwość stworzenia stylizacji, która wygląda współcześnie, ale nie jest przesadzona. Nie chodzi przecież o to, żeby na siłę wyglądać młodziej. Chodzi o ubrania, w których czujemy się dobrze i które odpowiadają naszemu stylowi życia.
50% rabatu robi tutaj naprawdę dużą różnicę
Nie ukrywam, że największym argumentem przemawiającym za tym modelem jest teraz również cena. Sneakersy kosztują 173,99 zł, podczas gdy ich cena regularna wynosiła 349,99 zł (najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 183,99 zł). To dokładnie 50% mniej. Co więcej, w momencie sprawdzania dostępne były rozmiary od 36 do 41, więc warto sprawdzić swoją rozmiarówkę, zanim oferta się zmieni.
Dla mnie to bardzo dobra okazja na markowe sneakersy, które można wykorzystać przez cały sezon. Nie są uzależnione od jednego trendu, nie mają krzykliwego koloru i można je połączyć zarówno z codziennym, jak i bardziej eleganckim strojem.
Czytaj także:
- Reserved się nie chwali, a ma takie gustowne cudo na wyprzedaży. Oliwkowy sweter z bawełną za 40 zł założę latem i jesienią
- Wygląda drożej niż kosztuje. Czekoladowa miękka torebka do biura robi efekt quiet luxury i mieści codzienny niezbędnik
- Japonki na korku to kwintesencja wygody. W Deichmannie znalazłam parę, w której chodzisz jak w chmurce



























