Reklama

Moja skóra jest naprawdę blada. Odcień cery zbliżony do kredy, typowy dla rudzielców, na dodatek lubiący się zaczerwieniać. Przy takiej kolorystyce bardzo trudno jest trafić na dopasowujący się krem CC, który nie wyglądałby za ciemno lub za pomarańczowo. Przetestowałam ich naprawdę wiele, ale w końcu udało mi się znaleźć kosmetyk, który nie upodabniałby mnie do dojrzewającej w sycylijskim słońcu pomarańczy. To produkt, w którym stwierdzenie, że jest "dla każdego" ma realne pokrycie w rzeczywistości. Przedstawiam ci Erborian CC Red Correct.

Co o kremie CC Red Correct mówi producent?

Zanim przejdziemy do moich wrażeń, chciałabym, żebyś zapoznała się z tym, co obiecuje nam producent. Erborian CC Red Correct ma być kosmetykiem, który poprawi wygląd skóry jak korektor i złagodzi ją jak krem. To typowe dla koreańskiej filozofii piękna podejście: połączenie makijażu i pielęgnacji. Ma być idealny do cery skłonnej do zaczerwienień, wrażliwej na czynniki zewnętrzne, a formuła wzbogacona o składniki aktywne ma dobrze leżeć nawet na cerze suchej.

Jego konsystencja jest zielona, ale pod wpływem kontaktu ze skórą powinna zmieniać się na beżową, jednocześnie dopasowując do naturalnej karnacji.

Erborian CC Red Correct
Erborian CC Red Correct, fot. archiwum prywatne

Jak krem CC Erborian sprawdza mi się na co dzień?

Zielony krem CC może brzmieć dość przerażająco, to prawda. Z początku może budzić obawy, że zielony pigment zostanie na skórze i będzie się wybijał, nadając nam ziemisty, zmęczony wygląd. Jednak w rzeczywistości kolor zielony doskonale neutralizuje zaczerwienienia, a biorąc pod uwagę jego "magiczne" właściwości zmieniania odcienia na beżowy, w ogóle nie ma się czym przejmować. Dojdziesz do takiego samego wniosku już po pierwszym kontakcie z produktem. Wystarczy go delikatnie rozpracować opuszkami palców w skórę i uzyskujesz piękny, perfekcyjnie dopasowany do swojej cery kolor.

Chociaż w swojej "karierze" zużyłam już dwa opakowania i właśnie jestem w trakcie trzeciego, to ten efekt wciąż mnie zadziwia. Sama konsystencja jest mięciutka, daje wrażenie nakładania lekkiej pielęgnacji, a ukrywa wszystko jak gęsty podkład. Wszelkie niedoskonałości – wycisza, zaczerwienienia – ukrywa, koloryt – wyrównuje, a na dodatek przepięknie pachnie. Trochę jak dziecięcy kremik, pudrowo i subtelnie.

Ale przyjemna, pielęgnacyjna formuła nie tylko umila aplikację. To również dzięki niej krem CC tak dobrze stapia się ze skórą. Wchłania się w nią, a efekt jest naprawdę trwały. Testowałam go w różnych warunkach: leniwy dzień home office, biuro i zakupy, ale również na spacerze w śniegu, na koncercie czy wieczornym wypadzie ze znajomymi i przetrwał każdą z tych prób. Ze skóry zetrzesz go tylko sama, zwłaszcza jeśli masz nawyk pocierania twarzy.

Jego plusem jest również fakt, że w trakcie kilku godzin noszenia nie zmienia dalej koloru. Jeśli zrobi to raz, zrobi to na stałe. Nie ma zatem mowy o nieprzyjemnej niespodziance w postaci ciemnienia.

Erborian CC Red Correct
Jak działa formuła Erborian CC Red Correct, fot. archiwum prywatne

Dodatkowe zalety, które zauważyłam w trakcie używania

Jest jeszcze kilka zalet, o których myślę, że warto wspomnieć. Pierwsza to opakowanie. Krem CC zamknięty jest w tubce z dziubkiem, który zapobiega rozbryzgiwaniu się produktu na wszystkie strony, a przy okazji hamuje osoby z "ciężką ręką" do wydobywania produktu. Dzięki temu nie wyciśniesz go za dużo i nie zmarnujesz formuły. Sama tubka jest mięciutka, a wbrew pozorom to duży plus. W przeciwieństwie do sztywnego plastiku, tu o wiele łatwiej wydobyć go do ostatniej kropelki bez konieczności rozcinania opakowania.

Skoro wspomniałam już o "ciężkiej ręce", to przejdźmy do kolejnego wątku, który chciałam poruszyć: ten krem CC ma niesamowitą wydajność. Wystarczy naprawdę niewielka ilość na pokrycie całej twarzy i przeciągnięcia produktu na szyję. Dlatego wersja 45 ml starcza na naprawdę długo.

Nie mogłabym również nie wspomnieć o tym, jak łatwy w użyciu jest to produkt. Ja lubię go nakładać palcami. Mam wrażenie, że wtedy najlepiej (i najszybciej) stapia się ze skórą. Twarz pokryjesz dosłownie w mniej niż minutę. Po wchłonięciu jest praktycznie niewyczuwalny na skórze, za to efekt – widoczny od razu.

Erborian CC Red Correct
Erborian CC Red Correct na twarzy, fot. archiwum prywatne

Składniki, które pielęgnują skórę

Formuła kremu CC została wzbogacona składnikami aktywnymi. To nie tylko uwalnialne pigmenty, ale również 2% wąkrotki azjatyckiej. To silnie regenerujący i łagodzący składnik, który pomaga pobudzić produkcję kolagenu i elastyny. Dzięki temu wykazuje właściwości ujędrniające, a także nawilżające. Wzmacnia naczynia krwionośne i redukuje zaczerwienienia. Drugi składnik to znany ze swoich właściwości kojących i wyciszających pantenol.

Patrząc po mojej recenzji, można by wręcz zapytać: "Ok, a gdzie jest haczyk?". To prawda, ten kosmetyk ma mnóstwo zalet, ale czy jest pozbawiony wad? Cóż, dla mnie minus jest jeden: wysoka cena. Erborian nie jest najtańszą marką. Ich kosmetyki możesz kupić w Sephorze, online w Rossmannie, Notino i Cossibelli, a cena za tubkę o pojemności 45 ml to około 200 zł. Tanio nie jest, ale szczerze powiedziawszy, biorąc pod uwagę wydajność, efekt i łatwość użycia, to kosmetyk wart tych pieniędzy.


Czytaj także:


Reklama
Reklama
Reklama