Reklama

Waniliowe perfumy to bezpieczna opcja dla każdej kobiety. Ta nuta jest jedną z najczęściej wybieranych i nie ma co się temu dziwić, bo zapachy z wanilią dają poczucie kobiecości, komfortu i subtelnie otulają, szczególnie w sezonie zimowym. My jednak mamy propozycję, która genialnie sprawdzi się także na wiosnę, a nawet lato, bo kremowa wanilia łączy się tu z soczystą i orzeźwiającą wiśnią. To jednak wciąż nie wszystkie nuty, którymi zaskakuje ten zapach, dlatego warto poznać go bliżej.

Mało znany zapach, który przyciąga wszystkich

Wśród Rossmanowych propozycji zapachowych pojawił się ciekawy gracz, a mianowicie Julicious od Esotiq, sygnowany nazwiskiem Julii Wieniawy. To woda perfumowana, która przyciąga uwagę zestawieniem wiśni i wanilii, czyli duetem idealnym. Zapach wpisuje się w nurt słodkich, zmysłowych kompozycji, jednak unika ciężkiej, orientalnej dosłowności. To propozycja stworzona z myślą o codziennym noszeniu, która na skórze rozwija się stopniowo i zaskakuje tym, jak bardzo potrafi „pracować” w kontakcie z ciepłem ciała.

Julicious to woda perfumowana o owocowo-orientalnym charakterze, osadzona na kremowej, waniliowo-drzewnej bazie. Nie jest to zapach minimalistyczny ani transparentny, ponieważ od początku zaznacza swoją obecność. Jednocześnie kompozycja nie próbuje konkurować z niszowymi, ciężkimi orientami i została zaprojektowana tak, by była przystępna, podobnie jak jej cena - 169,99 zł za flakonik o pojemności 50 ml.

perfumy, fot. materiały rossmann.pl
perfumy, fot. materiały rossmann.pl

Jak pachnie Julicious?

Pierwsze minuty po aplikacji przynoszą intensywne, słodko-owocowe otwarcie. Wiśnia jest tu wyraźna i soczysta, ale nie kwaśna - raczej przypomina wiśnię zanurzoną w kremowym deserze niż świeży owoc. Migdał dodaje jej miękkości i lekko marcepanowego tonu, a subtelna róża pojawia się raczej jako tło, wygładzające całość niż klasyczny kwiatowy akcent.

Po kilkunastu minutach zapach wyraźnie się uspokaja. W sercu kompozycji wiśnia traci swoją ostrość i staje się bardziej kremowa, a pistacja nadaje wrażenie gładkości i „okrągłości”. Heliotrop z kolei dodaje pudrowej miękkości, sprawiając, że zapach zaczyna kojarzyć się z ciepłą skórą, a nie z intensywnym deserem.

Baza rozwija się wolno i stabilnie. Wanilia nie wysuwa się agresywnie na pierwszy plan - jest ciepła, lekko balsamiczna, połączona z drzewem sandałowym i cedrem. Zapach staje się bardziej intymny, mniej słodki, a bardziej zmysłowy i spokojny. Na skórze pozostaje miękki, lekko kremowy ślad, który utrzymuje się blisko ciała.

Kompozycja Julicious opiera się na znanych i lubianych nutach, ale ich zestawienie daje wrażenie harmonii, a nie chaosu. Migdał i wiśnia odpowiadają za pierwsze wrażenie - słodkie, apetyczne, ale nie krzykliwe. Wanilia nie jest tu cukrowa ani przesadnie gourmandowa. Cedr i drzewo sandałowe stabilizują całość, zapobiegając temu, by zapach stał się zbyt lepki czy duszący.

Dla kogo Julicious będzie dobrym wyborem?

Julicious to zapach dla kobiet, które lubią słodkie zapachy, ale w eleganckim, a nie deserowym wydaniu. Sprawdzi się u osób, które szukają perfum na co dzień - do pracy, na spotkania, na wyjścia niezobowiązujące. Najlepiej odnajduje się w chłodniejsze dni, jesienią i zimą, kiedy waniliowo-drzewna baza może w pełni się rozwinąć.

To zapach, który najlepiej aplikować z umiarem, bo już kilka psiknięć wystarczy, by stworzyć wyczuwalną, ale nienachalną aurę. Dobrze reaguje na ciepło skóry i z czasem staje się coraz bardziej osobisty. Nie narzuca się otoczeniu, ale bywa zauważany, szczególnie wtedy, gdy noszony jest naturalnie, bez nadmiaru.


Czytaj także:


Reklama
Reklama
Reklama