wedwoje11493-f80cd9d
Na rynku wydawniczym znajdziemy sporo poradników, które radzą czym się kierować dobierając strój. Również w telewizji czasem trafiamy na programy podejmujące ten temat. Jednak prawdziwą perełką w dziedzinie kreowania swego wyglądu jest program emitowany bodajże od roku w Tvn Styl „Jak się nie ubierać".

WIDEO

player placeholder

Program telewizji angielskiej, gdzie dwie znakomite znawczynie tematu Trinny Woodall i Susannah Constantine zapraszają kobiety wyjątkowo źle ubierające się. Są to kobiety zaproponowane przez swoich bliskich, którzy widzą problem. Również panie źle radzące sobie z ubieraniem z wytypowanej grupy tematycznej, a to suknia na eleganckie wyjście, a to kobiety w okresie przekwitania, a to kobiety po przejściach, które straciły wiarę w siebie, lub młode dziewczyny kreujące się na typ męski, lub swoją matkę. Są też matki zaproponowane przez zatroskane córki, matki ubierające się jak koleżanki tych córek, albo babcie. Są i mężczyźni zaskoczeni zaproponowaniem ich przez swoich bliskich jako źle ubierających się a dobrych kandydatów do tego programu, zdziwionych końcowym rezultatem.

Program ma prosty schemat. Wytypowane panie są filmowane przez jakiś czas. Trini i Suzana (fonetycznie) oglądają taśmy i starają się zrozumieć w czym tkwi problem. Zapraszają panie z ‘"szafą pełną ich ubrań”, pokazują w kabinie luster wady stroju i sylwetki, ale też podkreślają zalety : skóra, dekolt, talia. Mówią co warto podkreślić, a co lepiej ukryć. Na manekinach tłumaczą czym powinny kierować się delikwentki robiąc zakupy, wręczają czek na 2000 funtów, który przypuszczam jest sponsorowany przez współpracujące sklepy i wysyłają właśnie na zakupy dyskretnie obserwując poczynania, lub „ostro” wkraczając do przymierzalni doradzają lub odradzają.
Kobiety po ok. 2 tygodniach, po wizycie u makijażystki i fryzjera pracujących dla programu stają przed lustrem stylistek absolutnie odmienione. Jednak cały fenomen programu nie polega na tym, że ubiór i fryzura z makijażem przebiera kobiety. Fenomen polega na tym, że te kobiety zmieniają się psychicznie. Nie bez oporu. Jednak podczas całej akcji widać, że zadają sobie pytania: dlaczego takie są a nie inne, co spowodowało, że przestały w siebie wierzyć, dlaczego nie potrafią pokazać swojej kobiecość, na co czekają, jak długo jeszcze? Czy jakiś rodzaj stworzenia sobie z niedbałego stroju parawanu, czy zatrzymanie się w najlepszym okresie swojego życia, mimo że czas pobiegł dalej, czy może brak zainteresowania bliskiego mężczyzny, albo właśnie lęk przed takim zainteresowaniem.

Zobacz także:

Bohaterkami są kobiety angielskie, ale widać jak niewiele lub nawet wcale nie różnią się od nas Polek czy kobiet w innych krajach. Te same obawy, te same braki pomysłów na siebie.
Nasz sposób ubierania kształtuje naprzód matka, marzenia o stroju księżniczki z bajek czytanych przez babcie, koleżanki z przedszkola. Potem szkoły, czasopisma. Później, już w życiu młodym i starszym chęć podobania się chłopakowi, mąż, brak męża, brak pieniędzy lub nawet ich nadmiar, który poparty złym gustem nie jest nam przyjazny.

placeholder-839d27b
Z mężczyznami wygląda trochę inaczej, bo ojcowie często nie przekazują swoim synom reguł ubioru, który w przypadku stroju męskiego kieruję się wieloma zasadami. Nie przekazują, bo ich ojcowie też im nie przekazali. Stąd na ulicy i w biurach widzimy panów w źle dobranych skarpetkach, za krótkich, lub białych tam gdzie powinny być ciemne. W za krótko zawiązanych krawatach, lub w fatalnie dobranych kolorach. Nie mówiąc o powszechnie nie wyprasowanych spodniach i o tym, że wielu panów nie potrafi wiązać krawatów. Nie wiedzą też, że można mieć więcej niż jeden krawat.

Żeby jednak zakończyć konstruktywnie, gorąco zachęcam do oglądania programu „Jak się nie ubierać" w Tvn Styl.

Na Allegro jakiś czas temu udało mi się wypatrzeć książkę wydaną w języku polskim, gdzie zebrane są rady Trinny Woodal i Susannah Constantine. Książka ma taki sam tytuł jak program „Jak się nie ubierać" i wydana została przez Wiedzę i życie w 2003 roku. Może jeszcze gdzieś można ją dostać, może chociaż pożyczyć.

Żeby panowie nie czuli się poszkodowani to i dla nich jest książka, którą można aktualnie dostać i na Allegro i w księgarni Warszawa chyba. „ Gentleman – Moda ponadczasowa" Autor Berhard Roetzel. Wydana niedawno. Świetne kompendium wiedzy o stroju męskim, zasadach i historii niektórych części garderoby oraz wiele praktycznych porad dotyczących uczesania, golenia, wiązania krawata, doboru stroju na szczególne okazje. Gorąco polecam.
Jak wiązać krawat bardzo dobrze tłumaczy i pokazuje również strona www.krawat.pl

Ela Krzemińska-Owczarz
www.eliska.pl