Prawie każdy z nas zna opowiadanie "Pies, który jeździł koleją". Okazało się, że pewien owczarek niemiecki zainspirował się książką i sam postanowił pozwiedzać świat. Jego spektakularna ucieczka z domu skończyła się szczęśliwie dzięki młodym bohaterom.

WIDEO

player placeholder

Pies, który jeździł koleją, istnieje i mieszka w Polsce

Historia, która brzmi jak z kart powieści, wydarzyła się niedawno w Polsce. Pies w typie owczarka niemieckiego o imieniu Major, zaginął 7 lutego w okolicy Żyrardowa. Jak się okazało, zwierzak pojawił się tydzień później w Małkini Górnej, czyli około 160 km od domu. Co ciekawe, do miejscowości dotarł pociągiem.

Psiak został znaleziony przez ucznia technikum kolejowego z Zespołu Szkół im. Stanisława Staszica w Małkini Górnej, a jej pracownicy opisali tę niezwykłą historię na Facebooku. Zwierzaka przyprowadzono do placówki, a młodzież szybko odnalazła informację, że podobny pies zaginął pod Żyrardowem. Dzięki temu spektakularna podróż psa, który jeździł koleją, skończyła się szczęśliwie.

Zobacz także:

Owczarek wysiadł na dobrym przystanku

Dzielny Major znalazł tymczasowe schronienie w szkole. Pracownicy placówki powiadomili właścicieli zaginionego owczarka o odnalezieniu zwierzaka. Gdy opiekunowie dotarli na miejsce, rozpoznali swojego psiaka. Po radosnym powitaniu i opowiedzeniu tej niecodziennej historii odebrali pupila całego i zdrowego.

Nie wiadomo, jak psiak zdołał przebyć koleją aż 160 km bez żadnych problemów. Widocznie Major ma niezłego nosa do samotnych wypraw pociągami. Jego opiekunowie z pewnością dopilnują, by od tej pory podróżował już tylko razem z nimi.

Źródło: facebook.com/zsmalkinia

Czytaj także:
Życie kiciusia zawisło na włosku. W ostatniej chwili wkroczyli herosi
Psiak myślał, że złapał Pana Boga za nogi, ale się pomylił. "Nie wydam na kundla już ani grosza"
Właścicielka tych kociaków umarła, a rodzina postanowiła się ich pozbyć. Wtedy zaczął się horror