Reklama

Pielęgnacja kwasami różnych typów cery jest kluczowa, aby zachować odpowiedni, zdrowy wygląd skóry i jednocześnie zapobiec przedwczesnemu starzeniu się jej. Właśnie dlatego wiele mówi się na temat stosowaniu tego typu składników aktywnych po 50-tce. Pielęgnacja kwasami skóry dojrzałej może bowiem przynieść zbawienne efekty. Trzeba jednak wiedzieć, jak to robić, aby je uzyskać, a jednocześnie nie osiągnąć skutków ubocznych. Zobacz, jak wprowadzić kwasy do rutyny pielęgnacyjnej przy cerze dojrzałej i na co przede wszystkim zwrócić uwagę.

Pielęgnacja kwasami skóry dojrzałej - wybierz odpowiednie stężenie

Od dawna wiemy, że kwasy to game changer w pielęgnacji skóry. Potrafią złuszczyć martwy naskórek, odnowić komórki i sprawić, że cera staje się gładziutka i promienna. Jest to także kluczowe w walce o młody wygląd.

Cenne właściwości kwasów dotyczą także skóry dojrzałej. Te składniki aktywne są w stanie wygładzić zmarszczki i linie mimiczne, stymulować odnowę komórkową, rozjaśnić przebarwienia i plamki starcze, a także poprawić wchłanianie się innych kosmetyków i składników aktywnych.

Trzeba jednak wiedzieć, po jakie kwasy sięgnąć w tym przypadku, aby nie osiągnąć efektów odwrotnych od zamierzonych.

Tu polecamy kwasy o delikatniejszym działaniu, głównie nawilżającym jak PHA (glukonolakton, kwas laktobionowy). Mają delikatne działanie złuszczające, bardziej komfortowe dla skóry niż w przypadku innych kwasów. PHA stymulują skórę do regeneracji, niwelują podrażnienia i zaczerwieniania na skórze, a przede wszystkim posiadają bardzo silną zdolność do wiązania wody w naskórku, co wpływa na zmniejszenie uczucia ściągnięcia i szorstkości skóry
- tłumaczy kosmetolożka Monika Skrzyp-Zator, ekspertka marki Sesderma.

Kwasy na plamki starcze i przebarwienia - jakie wybrać?

Jeśli jednak uważasz, że twoja skóra dobrze radzi sobie z kwasami lub też działanie PHA jest za słabe, możesz sięgnąć po alternatywę w postaci kwasu AHA, np. kwas glikolowego czy mlekowego. One także są delikatniejsze niż np. kwas salicylowy, ale wciąż silnie wygładzają i rozjaśniają. Z kolei kwas migdałowy doskonale radzi sobie z przebarwieniami.

Plamki starcze i przebarwienia wymagają odpowiedniej pielęgnacji. Jeżeli bowiem źle dobierzemy stężenie i produkt, możemy osiągnąć efekty odwrotne do zamierzonych i jeszcze bardziej pogorszyć stan naszej skóry. Dlatego na początku kluczowe jest tu wybranie niższego stężenia - w przypadku kwasów AHA będzie to około 5%. Dopiero potem zwiększamy stężenie, gdy skóra już przyzwyczai się do takiej formy pielęgnacji, a my będziemy mieć pewność, że nasza cera jest na to gotowa.

Skuteczny, ale jeszcze łągodniejszy może być kwas azelainowy. Jest bowiem kwasem dikarboksylowym i nie działa jak klasyczny kwas złuszczający. Stanowi za to silny antyoksydant, który jest wyjątkowo skuteczny w walce ze stanami zapalnymi i właśnie przebarwieniami. Jeśli zatem szukasz opcji pomiędzy łagudniotkimi PHA oraz dość intensywnymi AHA, ten kwas sprawdzi się idealnie.


Czytaj także:


Reklama
Reklama
Reklama