Migdałowe perfumy z Rossmanna pachną jak moje ulubione z 2008. Przeniosły mnie w czasie
Czy jeden zapach może przenieść cię kilkanaście lat wstecz? Migdałowe perfumy z Rossmanna zrobiły to ze mną w jednej sekundzie! Ich aromat to jak bilet w jedną stronę do wspomnień z lat 00.

Migdałowe perfumy z Rossmanna od razu przyciągnęły moją uwagę. Szukałam zapachu, który otuli mnie słodyczą, ale nie będzie przytłaczający i ciężki. Gdy tylko przeczytałam o nutach migdału, pianki marshmallow i wanilii, wiedziałam, że muszę je przetestować. I nie pomyliłam się – to była zapachowa podróż w czasie, prosto do 2008 roku.
Migdałowe perfumy z Rossmanna to zapach nostalgii
Gdy tylko psiknęłam na nadgarstek Pepe Jeans Life Is Now, poczułam ciepło wspomnień. Ten orientalno-waniliowy zapach otwiera się słodkimi nutami migdału, tangeryny i pianki marshmallow. To połączenie wywołuje przyjemne mrowienie w nosie, ale nie jest nieprzyjemnie ciężkie W nutach serca rozwijają się wanilia i mleko migdałowe – idealna mieszanka, która tworzy aksamitną słodycz. Bazowe nuty bursztynu i piżma utrzymują zapach długo na skórze, pozostawiając ślad pełen ciepła i elegancji.
Nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że ten zapach przypomina mi coś sprzed lat. I wtedy mnie olśniło – to vibe dawnego hitu z 2008 roku: Playboy Play It Sexy. Choć kompozycje nie są identyczne, to jednak atmosfera i wspomnienia, jakie wywołują, są łudząco podobne. Zwłaszcza że perfumy z lat 00. wyróżniały się flakonem w kształcie króliczka, a Life Is Now zamknięty jest w kieliszku z żłobieniem – oba opakowania mają tę samą energię.

Komu spodobają się perfumy z Rossmanna?
Pepe Jeans Life Is Now nie są dla każdego, ale to akurat ich zaleta. Oznacza to, że nie są mdłe i nijakie. To propozycja dla kobiet, które lubią słodycz w perfumach, ale nie chcą pachnieć jak cukiernia. Ten zapach balansuje pomiędzy nutą cukrową a kremową delikatnością. Świetnie sprawdzi się u kobiet, które szukają czegoś bardziej wyważonego – z jednej strony dziewczęcego, ale też z klasą.
To perfumy idealne dla romantyczek, które lubią czuć się kobieco, ale nie infantylnie. Myślę, że również bardziej dojrzałe kobiety docenią ich miękką, słodką elegancję.
Jak wypadły w moim teście perfumy Pepe Jeans?
Kiedy tylko dostałam w ręce flakonik Pepe Jeans Life Is Now, wiedziałam, że muszę je przetestować. Od pierwszego psiknięcia czułam się, jakbym cofnęła się w czasie – do momentu, kiedy kupowałam jedne ze swoich pierwszych perfum.
Słodycz tych perfum mnie urzekła. Nie jest mocno wyczuwalna dla otoczenia, więc nie musisz się obawiać, że osoby wokół ciebie przyprawią o ból głowy. Zaskakujące jest to, jak uniwersalne są te perfumy. Bez problemu używam ich zarówno na wieczór, jak i rano, przed wyjściem do pracy. A co najważniejsze – trwałość! Rano aplikuję je na nadgarstki i szyję, a wieczorem, po powrocie z biura, nadal czuję delikatną aurę zapachu.
Na koniec – flakonik. Kształt kieliszka, szlifowany i elegancki, robi ogromne wrażenie. Ogromny plus za pomysłowość. Za korek służy nóżka naczynia, co uważam za naprawdę fantastyczny detal. Z pewnością będą ozdobą toaletki.
Pepe Jeans Life Is Now to powrót do wspomnień z przeszłości, ale z nowoczesnym, kobiecym twistem. I właśnie za to je pokochałam.
Czytaj także:
- Hebe wyprzedaje viralowe arabskie perfumy. To 4x tańszy zamiennik waniliowego klasyka
- Perfumy z kandyzowanym imbirem zniewalają, ale kosztują 868 zł. W Hebe podobne 6x taniej
- Top 3 perfumy z Zary. Pachną jak Dior, Chanel i Lancome, ale za ułamek ceny

