Reklama

Klasyczny french manicure, który królował na dłoniach kobiet w latach 90., łączy w sobie subtelną bazę w odcieniach beżu lub różu z idealnie białymi końcówkami paznokci. Dzięki takiej stylizacji dłonie miały wyglądać na bardzo zadbane, czyste, a sam french stanowił synonim ponadczasowego wdzięku. Obecnie powraca w stylu vintage, a jego najbardziej podstawowa wersja święci triumfy wśród fanek manicure.

Klasyczny french manicure z lat 90. to minimalizm

Klasyczny french manicure z lat 90. to minimalistyczna i bardzo elegancka stylizacja, która na wiele lat popadła w całkowitą niełaskę wśród fanek stylizacji paznokci. Chociaż niegdyś była symbolem zadbanych dłoni, to bardzo szybko została wyparta przez metaliczne lakiery i odważne kolory. Wykonanie klasycznego french manicure opiera się na precyzyjnym przygotowaniu płytki paznokcia, opiłowaniu, usunięciu skórek i nałożeniu bazy pod lakier. Paznokcie mają najczęściej kształt kwadratu lub squovalu.

Kluczowym etapem jest staranne malowanie białych końcówek, które muszą wyglądać naturalnie i schludnie. Całość dopełnia warstwa top coatu, nadająca paznokciom lekki blask i zdrowy wygląd. Ten manicure był absolutnym hitem lat 90., a jego popularność wynikała z uniwersalności, która sprawiała, że pasował zarówno do pracy, jak i na ważne spotkania czy specjalne okazje. Współczesne interpretacje klasycznego french manicure nadal pozostają wierne jego ponadczasowemu urokowi, a w tym roku powracają w swojej surowej formie bez ozdób.

Największą zaletą klasycznego french manicure jest to, że łączy ponadczasową elegancję z bardzo czystym i schludnym wyglądem paznokci. Jest uniwersalny, a także doskonale dopasowuje się do różnych stylizacji i okazji.

Współczesny french vs 90's vintage. Czym się różnią?

W latach 90. ewidentnie french manicure miał swój charakter. Grube białe łuki wyrysowane precyzyjnie od szablonu, koniecznie mocno kryjącym białym lakierem. Mimo subtelnych kolorów, był widoczny od pierwszego rzutu oka na czyjeś ręce.

Współczesne interpretacje często różnią się od "klasyka". Przez lata uważany był on za kicz, a za to wybierałyśmy luźne inspiracje, jak kolorowy french, mico french, ozdabianie go kryształkami lub innymi dodatkami. Inne są także kształty paznokci. Współcześnie to bardziej owale lub migdały z cienkimi, wyglądającymi bardziej anatomicznie, realistycznie białymi końcówkami.

Jednak w 2026 roku mamy do czynienia totalny powrót do lat 90. Modny na powrót jest manicure jak z minionych dekad: prosty, oparty na kontraście neutralnego beżu oraz białej końcówki, która koniecznie musi być gruba.

Dla kogo jest vintage french?

Vintage french manicure sprawdzi się tym, którzy cenią sobie ponadczasową klasykę i subtelny, zadbany wygląd dłoni. Ten styl szczególnie przypadnie do gustu kobietom preferującym minimalistyczne i eleganckie stylizacje, które jednocześnie chcą podkreślić swój indywidualny charakter. Klasyczny french manicure z lat 90. będzie idealnym wyborem na formalne okazje, do pracy czy spotkania biznesowe, ponieważ zawsze prezentuje się nienagannie i stylowo.

Ten rodzaj stylizacji świetnie współgra z trendami retro i jest inspiracją dla osób, które chcą wyróżnić się delikatnie, ale z charakterem. Vintage french manicure będzie odpowiedni zarówno dla młodszych, jak i starszych miłośniczek manicure, które szukają inspiracji z lat 90. w nowoczesnym wydaniu. To propozycja dla wszystkich, którzy stawiają na uniwersalne piękno, subtelność i chęć powrotu do kultowych trendów sprzed lat.

Aby osiągnąć perfekcyjny efekt vintage frencha, warto zadbać o wysoką jakość lakierów oraz precyzję przy nakładaniu białych końcówek. Istotne jest również, by całość prezentowała się harmonijnie i odpowiadała osobistym preferencjom. Zarówno klasyczny, jak i rozwichrzony french manicure mogą być świetną inspiracją do własnych, niepowtarzalnych stylizacji paznokci, które nawiązują do lat 90., ale doskonale wpisują się również w najnowsze trendy w manicure.


Czytaj także:


Reklama
Reklama
Reklama