Reklama

Moda na koreańską trwałą podbija salony fryzjerskie na całym świecie i nie ma co się temu dziwić, bo daje efekt wow. Ten subtelny zabieg fryzjerski pozwala uzyskać naturalne uniesienie włosów przy skórze głowy, bez konieczności stosowania codziennych trików stylizacyjnych czy żmudnego modelowania. Efekt lekkości, który daje root perm, szczególnie doceniają osoby o cienkich, delikatnych włosach i te, które chcą optycznie zwiększyć objętość fryzury. Zobacz, jak przebiega ten zabieg, komu jest dedykowany i jak długo utrzymuje się na włosach.

Root perm, czyli koreańska trwała

Tradycyjna trwała ondulacja kojarzy się z mocno skręconymi, wyrazistymi lokami na całej długości włosów. W ostatnich latach coraz większą popularność zyskuje jednak inna odmiana tego zabiegu, wywodząca się z Korei, czyli tak zwany korean root perm. Technika ta powstała jako odpowiedź na potrzeby osób, które chciałyby uzyskać objętość bez charakterystycznego, mocnego skrętu.

A czym koreańska trwała różni się od klasycznej? Przede wszystkim zakresem działania, bo zabieg koncentruje się wyłącznie na pierwszych 2–5 cm włosów przy skórze głowy, a nie na całej ich długości. Stylista używa miniaturowych wałków lub specjalnych klipsów, aby delikatnie unieść włosy przy nasadzie bez zmiany ich kształtu na pozostałej długości. Dzięki temu zyskuje się subtelny „lift”, który sprawia wrażenie świeżo wymodelowanych, odbitych i ultra lekkich włosów. Do największych zalet root perm należą:

  • Subtelne uniesienie u nasady, które wygląda bardzo naturalnie.
  • Brak konieczności codziennego modelowania czy używania pianek i lakierów.
  • Możliwość stylizacji włosów na wiele sposobów – proste, falowane lub kręcone końce.
  • Efekt „świeżego blowoutu” nawet po kilku godzinach noszenia czapki.

Komu sprawdzi się koreańska trwała?

Root perm polecany jest przede wszystkim posiadaczkom cienkich i delikatnych włosów, które mają tendencję do klapnięcia i błyskawicznie tracą objętość pod czapką lub przy zwiększonej wilgotności powietrza. Dzięki zabiegowi fryzura staje się uniesiona i odbita od nasady, a my nie tracimy czasu na codzienną stylizację na okrągłą szczotkę czy wałki.

Warto jednak pamiętać, że root perm nie jest rozwiązaniem dla wszystkich. Eksperci podkreślają, że w przypadku bardzo zniszczonych, przesuszonych, łamiących się czy mocno rozjaśnianych pasm lepiej wstrzymać się z trwałą i najpierw porządnie odżywić włosy. Najlepszy moment na zabieg to okres, kiedy włosy są mocne i zadbane, a my marzymy o naturalnej objętości bez efektu fryzury z lat 80.

Jak pielęgnować włosy po root perm?

Podstawą dobrego efektu jest oczywiście dobrze wykonany zabieg w zaufanym salonie, ale to nie koniec. Prawidłowa pielęgnacja po koreańskiej trwałej znacząco wpływa na trwałość efektu, dlatego trzeba pamiętać o kilku złotych zasadach:

  • Przez pierwsze 48 godzin nie myj głowy ani nie stylizuj włosów na gorąco.
  • Stosuj łagodne szampony bez SLS i unikaj agresywnych substancji myjących.
  • Nie używaj odżywek ani masek u nasady, aby nie obciążyć świeżo uniesionych pasm.
  • Unikaj nadmiernego ciepła – susz włosy letnim powietrzem, a jeśli używasz prostownicy czy lokówki, stosuj termoochronę.
  • Regularnie nawilżaj i wzmacniaj końcówki włosów, by nie dopuścić do przesuszenia całej fryzury.

Czytaj także:


Reklama
Reklama
Reklama