Reklama

Justyna założyła małą czarną i czarne szpilki, nadała im energii i koloru zielono-żółtymi rajstopami. Ich odcień jest kwestią gustu (choć my uważamy, że zielone nogi to nie jest strzał w dziesiątkę). Jak dotąd zestaw jest w porządku. A dalej już spotykany u wielu kobiet grzech przedobrzenia!

Reklama

Na sukienkę aktorka założyła skórzany marynarko-płaszcz, w kolorze rajstop, z dziwnym wiązaniem z frędzlami ze skóry. W takim wdzianku nikt nie wygląda dobrze. A kolorowa skóra to zawsze dość ryzykowny element garderoby, trzeba umieć to nosić by nie wyglądać kiczowato. Do tego wielki naszyjnik, z sercem w paciorki z zupełnie innej, raczej etno-bajki i kiepska fryzura. Nie jesteśmy zachwyceni. Podobnie jak aktorka na zdjęciu robimy gest "nie, nie, nie"!

Reklama
Reklama
Reklama